Pestki

Zwiastun

Pojawiło się znikąd. Nagle wypłynęło na powierzchnię. Przerwało trajektorię spokojnego lotu z przedmyśli do epilogu. A pomiędzy tyle do wypełnienia, do przeczytania, do zapisania.
Za linię widnokręgu trudno unieść w dłoniach wszystko co mijamy. Chciałoby się tyle.
Wybieranie, przebieranie, przymierzanie a potem i tak odrzucanie.
Czarne szpilki lądują na dnie szafy, krótkie sukienki na ostatnim wieszaku z lewej strony.
To przez sentyment do powrotów. Wszystko było czarno białe, proste. Wtedy.
Teraz kołyszę się o wiele niżej na cieniutkiej przędzy. Łatwiej złapać oddech. Przed kolejnym krokiem do przodu. Bez strachu. Ustom też łatwiej układać się pod wiatr. Pewniej brzmią słowa. Słowo po słowie. Układają się w obrazy naszkicowane w tym od znikąd do tego dokądś. Pomiędzy jeszcze trwa. I są pestki.

Fotografia z Pixabay

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 3

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.