Rozbłyski

wypełnienia

tam zostaniemy na zawsze
nawet gdy zarosną ślady
noce będą nocami
tylko bardziej jesienne
z większą dawką
melancholii

wieczorne półszepty
splecione w szepty
wypełniły się 
poza snami

***

czasem wracamy 
do miejsc nieoczywistych
o których opowiadała cyganka
wspominała o powrotach
do wspomnień
do słów
do ciszy
w której tyle było
aż do przesytu

***

ciągle idziemy
w tym samym kierunku
jasnym mam nadzieję
na przekór wysypu
czarnych dziur

słońce wciąż wschodzi
ziemia walczy
a my rzucamy
dwa cienie
obok siebie

Fotografia z Pixabay

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 1

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.