w końcu mogłabym

dla swojego ego
zatrzymać się na kwiatach jaśminu
policzyć wszystkie kwiaty 
na krzewie który przerósł mnie
jak tylko przymknęłam oczy 

na chwilę jestem w constans

a potem deszcz burzy wszystko
co ułożyłam do czasu przejścia
po moście kolejny raz
który bardziej skrzypi

nie dziwi jak dąb w ogrodzie
przypomina o życiu i śmierci
we mnie od przeczuwanego
z muzyki sfer wciąż wychwytuję
przypisane mi dźwięki

składam w poszumowe refreny
w drodze pomiędzy

Fotografia z Pixabay

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *