Absynty

w grafitach

coraz więcej ognisk zapalnych
w centrum przelotu myśli

pod żarem z nieba
topimy (bez)ciała
w każdej dostępnej kropli

jakby to miało jakieś znaczenie
spychamy niewygodne myśli
na wolny skrawek piasku
należny za cały czas niepokojów
za wszystkie niepotrzebne śmierci
odmieniane przez dostępne liczebniki
odrzucamy za siebie powody

giną w lazurowych melancholiach
i ładnie wyglądają na pocztówkach

w niewidocznych kadrach
unosimy wciąż brwi ze zdziwienia
na purpurowy zachód słońca
nad ciszą która nie jest milczeniem
jak fale wpływające na brzeg




cykl "Absynty"
fotografia z Pixabay

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 2

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.