Tam gdzie rosły poziomki

tam gdzie rosły poziomki

miejsca zakryte przed ludzkim spojrzeniem
nie będą siać zgorszenia w przewracanych oczach

lubimy wracać tam gdzie tańczyliśmy na linie
z motylami w brzuchu i nabrzmiałe mlecznością
rozmowy niedokończone do różowych brzasków

granatowe noce nieproporcjonalnie za krótkie
na łagodzenie ostrych krawędzi zwyczajności

ptaki z gniazda na kwitnących krzewach wyfrunęły
gdy czas w przekazanych genach dojrzał czerwcem
nabraliśmy pewności że nic nie jest przypadkiem

oswajanie dni przebiegło nadzwyczaj pomyślnie
to bardzo dobrze rokuje na wieczorne spacery
pod gwiazdami które złapiemy na ostatniej stronie

opowieści pachnącej dojrzałymi poziomkami  

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.