Wiersz

szmero(trzęsienie)

może być przecież nasz ten wiersz

o niebie tym pomiędzy  i piekle 

tam łatwiej się dostać bo na skróty


z tego powodu nie wyrywam sobie włosów

podam ci kawę i ciasteczko orzechowe

na to przecież zawsze jest czas


potem może powspominamy stare dobre 

jak małżeństwo z długim stażem

szmery chichoty zachody wrzosowiska


na skraju zimy zamarzniemy jak drzewa

nagie ogołocone z ostatniej czułości

chociaż klimat ciągle się ociepla


wybuchy na słońcu bardziej realne

na bliskie spotkanie z naszym kawałkiem

ziemia wciąż drży trzęsie straszy


czas na dopicie kawy i niedokończone

teraz to już nie ma znaczenia wiesz

świat pomalutku i tak się kończy




Bog@ma

Fotografia z Pixabay

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 2

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.