Wiersz

światełko(natężenia)

wciąż nieracjonalnie

chwytam spadające gwiazdy

po zerwanej kartce z kalendarza

nie wracam bez potrzeby

do dywagacji o jutrze

co się wydarzy to się wydarzy

świat się zakręci

ziemia okrąży słońce

czas zastosowany umownie

bez patrzenia na wskazówki

niedługo zapachnie świerkiem

rybą na stole skupieniem

życzenia te upragnione

w tych niepewnych

dobrze że są przebłyski

nadziei na zrodzone

dla pamięci  

cykl „oswajanie”

fot. z Pixabay

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 2

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.