pierwotnie do Wisławy Szymborskiej(list)

zapisane w słojach drzew
wypowiedziane i te w myśli
wszystkie niedotańczone tańce
zebrać w jeden

ten  na atlantydzie nierealny
bardziej spacer z kataną
w porze hanami zostawiam duszę
w wilgotnych jaskiniach
tak na wszelki wypadek
gdy wszystkie moje koty odejdą
w inną stronę nieba

nie muszę się śpieszyć
i tak zdążę wypełnić
te wszystkie miejsca
z różami chabrami

na wymęczonych polach
zdarza się śmierć któryś raz
od zarania więcej Kainów 
i dłuższe listy umarłych
w niekończących się albumach

życie jest okazją do wszystkiego
zapisane w kamieniach
więc tylko je układam
w czasie niedokonanym
który wymyka się z rąk
jak róża co kiedyś wpadła
i pozostała imieniem
na skończone

Fotografia z Pixabay

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 1

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *