Absynty

nieuchronność

oczekiwanie odziedziczyłam po przodkach
ich imiona na zawsze wpisane 
w każdy krok ku ostatniej ścianie

przepływ krwi pozwala na zielone metafory
bez niepotrzebnych nadinterpretacji
nauczyłam się wykreślać zbędne

za częste pochylanie nad ulotnym pyłem
z gwiazd przeznaczenia pozostały tylko 
czarne dziury z przewidywalnym zakończeniem

teraz zasypuję piaskiem co pozostał w dłoniach
okolice chłodu przestawiam bliżej słońca
bez konieczności sprawdzania prognozy pogody


cykl "Absynty"

Fotografia z Pixabay

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 2

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.