niebezpiecznie osuwa się świat

my jesteśmy coraz mniej zdumieni
w naszym lesie wciąż słychać echo
po słowach które nie straciły nic
z pierwotnego znaczenia

wszystkie przypadki i miejsca
wniknęły w ściany są powietrzem

do opuszków palców przyczepione
wszystkie świętojańskie noce
i poranne bieganie po rosie
ze wszystkimi szczegółami

zapamiętania odłożyły się 
po wewnętrznej stronie okien
i pod bardzo rozciągliwą skórą
grudzień co prawda bez śniegu

jeszcze poczekajmy dajmy mu szansę
na białą puszystość na schodach
kot będzie jak zawsze zaskoczony
a my być może zagnieździmy się
w kolejnym (nie)wierszu

Obraz Manfred Richter z Pixabay

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 2

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *