Absynty

na własne życzenie

kluczę ścieżkami szukam śladów
niewidocznych z daleka małych rozbłysków
w ciemnościach wyraźniej słyszalny głos 

nie otwieram oczu by nie pogubić myśli
z wysp szczęśliwych wielkości muszelki
w niej wszystkie szmery szepty poszepty
splatają się w jeden drażniący wnętrze

niewysłany list stracił na ważności
rząd czarnych wielokropków granicą
powoli zaciera się konieczność
odpowiedzi zmalały do linii horyzontu
za którą już dawno nas nie ma 

Fotografia z Pixabay

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 2

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.