Wiersz

na wdechu

witaj mój przedwieczorze
trochę dłużej w tobie zostanę
dam znak że nie jestem niema
mam trochę słów ukrytych
pod powierzchnią wody
wracam cierpliwie zbieram
uspokojone szemrzenie
i krople
pełne zapamiętania przeszłych
teraz rosną niebieskookie
potykam się o niewysłowione
prześwity w mlecznym powietrzu
na wyciągnięcie dłoni

Fotografia z Pixabay

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 2

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.