Wiersz

może nie odszedł

mówiłaś każdy ma swego anioła
od spraw wszelakich

czasem pytam czy ten mój wciąż idzie
przede mną obok czy za mną gdy nie ma
ciebie i wiśni w starym ogrodzie

pod obcasami beton wybija rytm
przechodzenia przeskoczenia nad
dniem który właśnie umyka

w swoim tempie wiatr rozwiewa 
nadzieję i pióra mojego anioła
taki niepodobny i biel niepuchata

szelestu skrzydeł nie słyszę
w tej zwyczajności zgrubiała skóra
pewnie dlatego nie czuję dotyku

może zbyt słabo wierzę
że wielkie rzeczy z tych najmniejszych
a ten przypisany z szarymi skrzydłami

może nie odszedł zbyt daleko





cykl "pod powieką"
fotografia z Pixabay
 
cykl „pod powieką”
fotografia z Pixabay

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 4 / 5. Liczba głosów: 3

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.