Konstancja(spotkanie) drabble

Podeszła bardzo cicho a ja stałam nieruchomo jakbym wrosła w ziemię. Patrzyła na mnie niebieskimi oczyma, które zapamiętałam u kogoś innego. Wzrok miała tak przenikliwy, że bałam się mrugnąć powiekami. Nawet wstrzymałam oddech. Nie wiem jak długo to trwało. Zachód słońca dziwnie czerwony dodał więcej napięcia między nami.
W końcu powietrze zadrżało, gdy wyciągnęła dłoń i dotknęła mojego ramienia. Nie musiałam nawet o nic pytać.

Słowo za słowem snuła opowieść smutną i niesprawiedliwą. Zabrała rękę i spojrzała jeszcze raz. 

- Teraz już wiesz?

- Wiem

- Co z tym zrobisz?

Nie czekając na odpowiedź odwróciła się i pomału odeszła w stronę czerwonego słońca.

Obraz Stefan Keller z Pixabay

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 2

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *