Konstancja(niepokój) drabble VI

Minęło tyle lat. Z Konstancją widziałyśmy się sześć lat temu, na chrzcinach Konrada. Pomagałam, bo przy pozostałej trójce dzieci było co robić. Zmieniłyśmy się. Obie.
Z uśmiechem wspominałyśmy dawne wyprawy nad nasz strumień. Brakowało nam tego. Dzieli nas spora odległość.

 - Czy tak naprawdę jesteś szczęśliwa?
 - Tak, chociaż w dniu ślubu miałam mieszane uczucia, a może to konwalie przyniosły mi szczęście?
 - Może
 - Gdyby coś mi się stało, pomożecie Antkowi?
 - Oczywiście, ale skąd takie pytanie?

Nie odpowiedziała, podniosła się z krzesła i wolno odeszła w stronę domu, a ja zastanawiałam się nad tym, co miała na myśli. Może jutro będzie okazja.

Fotografia z Pixabay

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 1

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *