Wiersz

Kiedykolwiek

przyjdzie czas na rozliczenia
za każde odebrane życie
nienarodzone
dziecięce młode
w kwiecie wieku
to starsze zmęczone
z zapisaną historią

zastygła w ostatnim geście
i wołającym spojrzeniu
o pomstę do nieba

czy kiedykolwiek
w okaleczonych sercach
pamięci pełnej strachu
zabłyśnie gwiazda nadziei
na budowanie 

nowe okna z firankami
kwiatami na parapecie
spokojny rozgardiasz
pełen śmiechu dzieci
nabierze realności

po życiu pod gruzami
wśród umarłych za życia
z głodnymi myślami
by wstać otworzyć drzwi
i wyjść bez kołatania serca

czy to już
czy w ogóle będzie 
to kiedykolwiek 

Bogusława Matusiak

Fotografia z Pixabay

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 2

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.