Absynty

jesiennie szumią drzewa

przesypywanie nieistotnych
kradnie czas na tkanie
naprzemienności bieli i czerni
 
pomiędzy można włożyć wydobyte
z celowo ukrytych zagłębień
pastelowych przedmyśli 

prozaicznie zgrabię liście
złapię w kadr kwiaty
i jeża co tupta po ścieżce
w stronę lasu

jeszcze twarz wystawię do słońca
by zapamiętać ciepło
na chwilę jesienną
gdy wieczór ciszą pozwoli
wszystkim kolorom
dodać ostrzejszego pigmentu
kiedy bliżej będzie do wejścia

Fotografia z Pixabay

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 1

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *