Pocztówka z miasta

istnieją jeszcze tamte bramy

wieczory nie wiedzieć dlaczego
ciągle się wydłużały 
o dopisanie zawsze początku
drogi zakrzywiały się
w najmniej spodziewanym akapicie

gęstniał od dymu nadpalonych
zapisanych serwetek i widocznych kropek 
na następne znaki rozpoznawcze 
w neonowych arteriach miasta

jakże byliśmy nieuważni
w tym biegu po światło
lub ciemność pasującą do bieli
tyle nam przeciekło przez palce
chwytające miraże po elipsie

pozostawała tylko biel
dobrze pasowała do odczuć przeczuć
które miały się odcisnąć na drodze
ciągle płynie w krwiobiegu
nieupuszczona do ostatniej kropli

Obraz seth0s z Pixabay

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 2

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *