Absynty Wiersz

dorosłam tato

dorosłam dawno temu
bez ciebie jakoś inaczej
płyną dni za zasłoną snu

już przestałam biec na oślep
by zapomnieć tamten dom
z oknem na północ

zbudowałam własny
posadziłam drzewa i krzewy
tylko wiśnie odpuściłam
za dużo wspomnień w ich smaku
a pestek dalej nie wyrzucam

by chociaż to pozostało
takie samo jak kiedyś
jak przed zanim dorosłam
a ty nie zdążyłeś się zestarzeć
w bujanym niebieskim fotelu

kołyszę sny i wspomnienia
z białą koszulą i szalikiem
z kratką na granatowym tle

jak niebo którego ciągle się uczę
z tajemniczą trajektorią gwiazd
które niespodziewanie
i za szybko gasną
nawet nie zdążę przełknąć łzy



Bogusława Matusiak
Fot. z Pixabay
Dzień Ojca

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 2

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.