Absynty

coraz rzadziej

coraz rzadziej naruszam ciszę
słowami trudno opisać szelest

przechodzenia z nocy w dzień
i odwrotnie są takie zwyczajne
jak powinny być wszystkie dni

dla mnie dla ciebie dla nich
sen spokojny z białą mewą
niebieską Kasjopeją w tle
chociaż wiem to takie trudne
gdy tyle krwi wciąż płynie
nasiąka nią ziemia

gdy świt przełamuje noc
przyglądam się kroplom
czy to tylko rosa czy to łzy
których zawsze za mało
a słowa
tak szybko tracą na znaczeniu

Obraz WikiImages z Pixabay

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 1

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *