Chimerie

chimeryk z Faros

Małe, ledwie dostrzegalne prześwity w niebie.
To tędy przedostają się wiersze.
Jerzy Bilewicz - Latarnik z Faros

czasem dostrzegam je kątem oka
w lewej komorze serca
szybciej rozlewa się ciepło

na samą myśl że coś się przeciśnie
jakaś mała niedokończona chimeryka
o perle wyjętej z małżowiny usznej

pogłosy łapię w kanciaste trójwersy
naszkicowane pospiesznie na białej serwetce
wystawiam na działanie życiodajnej gwiazdy

czekam i pozwalam sobie na bezpańskość
nie trzyma mnie krótko na smyczy
przywiązanie do słońca tylko chwilę

rozrasta się zbiór wierszy nieużywanych
w gościnnych pokojach księżycowych
tylko wiatr tańczy w czasie pełni
do której mi słowem tak jeszcze daleko

Fotografia Tapeciarnia.pl

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 3

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.