Absynty

bezsprzecznie

wciąż tam są te moje wyspy 
nieodkryte archpelagi zawierzeń
 
biegnę coraz szybciej
chociaż grawitacja silniej trzyma 
przy ziemi dla przypomnienia
kamyk w bucie
 
niepamiętane sny
wyciągam z jaśminowego czasu
gdy dłonie trzymały słońca
ze wszystkich galaktyk
za sznurek
 
odległość się kurczy
marszczy się skóra jak u pre
historycznie
wpisuję się w hieroglify
czy chcę czy nie chcę
jak drzemiące wyspy 
jeszcze pod wodą
i to jest pewne

Fotografia z Pixabay

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 2

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.