Absynty

bardzo ostra krzywa

z wrośniętego w krzyż przyzwyczajenia
przychodzi nam mówienie o braku czasu
na dłuższe zatrzymanie w tej chwili
z niebieskim morzem niebem w oczach

piasek który kiedyś wygładzał stopy
dawno wypadł z kieszeni przez dziury
ekspresowych przemieszczeń po krzywej
ruchów skoczka szachowego po kwadratach

białe i czarne jak narodziny i śmierć
moja nie moja bez żadnych przypadków
zdarzyły się rzeczy i ludzie po drodze
do jednego miejsca i porze spotkania

pod wieczór słońce dziwnie blisko
podchodzenie do siebie jest bardziej
stonowane cichą pieśnią kosmosu
ważne by nie zaniechać tego zakrytego

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 1

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.