Absynty

balast

po kolejnym zaćmieniu
nie pozwoliłam na nowo 
narodzić się słońcu

krew o ujemnej czerwieni
dalej przenosi życiodajne
i codzienne obumierania

kości przyzwyczaiły się
do niekończących się schodów

kiedyś marzyłam o lataniu
teraz zsuwam z powiek noc
czuję jej przytlaczający ciężar 



cykl "Absynty"

Podoba Ci się ten wpis??

Oceń pierwszy ten wpis!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 2

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten post.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.